curiosità

W Rzymie wybuchł spór o kłódki, przyczepiane od kilku lat przez zakochanych na moście Milvio. Ku oburzeniu zwolenników tej nowej tradycji, władze dzielnicy postanowiły je usunąć. Burmistrz chce poradzić się autora powieści, który zwyczaj ten wylansował. A mowa tu oczywiście o  Federico.

Zwyczaj przyczepiania kłódek na Ponte Milvio zrodził się w 2006 roku, a jego korzenie są literacko-filmowe. Opisany został w opublikowanej wówczas książce „Tylko ciebie chcę”, której autorem jest Federico Moccia. Wkrótce potem powieść została zekranizowana i od tego momentu zakochani zaczęli masowo przyczepiać kłódki do latarni na tym moście nad Tybrem w północnej części włoskiej stolicy.

curiosità

 Niki, która zainspirowała pisarza istnieje naprawdę. Federico Moccia zobaczył ją któregoś dnia, na via del Corso, gdy razem z przyjaciółkami przechadzała się tam i z powrotem wzdłuż ulicy. Tamtego dnia Niki wyjęła z kieszeni dżinsów komórkę i przez ponad godz. dyskutowała ze swoją matką. F. często wracał na via del Corso, ale nigdy już więcej już jej nie spotkał. 

Mam tysiąc fantastycznych wspomnień związanych z Tobą. Im więcej czasu upływa, tym bardziej jestem zakochany. Myślałem, że mocniej już nie można. Kocham Cię, kiedy się śmiejesz. Kocham Cię, kiedy się wzruszasz. Kocham Cię, kiedy jesz. Kocham Cię w soboty wieczorem, kiedy idziemy do pubu. Kocham Cię w poniedziałki rano, kiedy jesteś jeszcze śpiąca. Kocham Cię, kiedy śpiewasz do zdarcia gardła na koncertach. Kocham Cię rankiem, kiedy po wspólnie przespanej nocy nie możesz znaleźć swoich kapci, żeby iść do łazienki. Kocham Cię pod prysznicem. Kocham Cię nad morzem. Kocham Cię w nocy. Kocham Cię o zachodzie słońca. Kocham Cię w południe. Kocham Cię teraz…”

Scusa ma ti voglio sposare

Co słychać u bohaterów „Wybacz, ale będę Ci mówiła Skarbie”? Niki wciąż przyjaźni się z Olly, Dilettą i Ericą, ale już wkrótce Fale będą musiały stawić czoła wielkim zmianom. Próbie poddane zostaną  również związki uczuciowe kolegów Alexa. Wszyscy, chociaż każdy na swój sposób, będą zmuszeni się zastanowić, czy miłość w ogóle istnieje, czy może ma rację ten, kto mówi, że nie trwa dłużej niż trzy  lata? Alex, niepoprawny romantyk, postanawia zaryzykować i oświadcza się Niki. Czy ona jednak jest gotowa na tak ważny krok?  I to właśnie teraz, kiedy rozpoczyna studia i poznaje tyle nowych osób, a jeden z kolegów jest nią poważnie zainteresowany…

___________________________________________________________________________Hmmm… sądzę, iż każda dziewczyna choć raz w życiu marzyła o zaręczynach takich, jak te, które  Alex zafundował Niki… Bardzo cieszę się, że udało się tej parze.

W książce tej, jaki i w poprzedniej części, nie brak momentów zabawnych, smutnych oraz wymarzonych, romantycznych…

Ogromnie podziwiam Federico za to, że będąc mężczyzną potrafi pisać w taki sposób, tworzyć momenty, które niejednej kobiecie zapierają dech w piersiach…Jednak tacy mężczyźni jeszcze istnieją…